Wtorek, 25 stycznia 2022

imieniny: Tatiany, Miłosza, Pawła

RSS

Borucin chce przenieść się do Raciborza

17.01.2016 10:21 | 0 komentarzy | kozz

- W Borucinie jest centrum tenisa stołowego w powiecie raciborskim, a w Raciborzu nic takiego nie ma – mówi prezes KS Naprzód Borucin Marek Ciemienga.

Borucin chce przenieść się do Raciborza
Marek Ciemienga
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Naprzód Borucin to nie tylko piłka nożna, a przede wszystkim tenis stołowy. Pierwsza drużyna z Borucina gra w II lidze już od kilkunastu lat (trzeci szczebel rozgrywkowy w Polsce). W tym sezonie ze średniaka Naprzód stał się czołową drużyną. Tak dobrych wyników klub jeszcze nie notował. Obecnie jest wiceliderem rozgrywek i traci punkt do lidera z Kujakowic. Co więcej, mimo że to klub z małej miejscowości, w Borucinie są jeszcze dwie drużyny. Rezerwy są liderem trzeciej ligi, a trzecia drużyna Naprzodu gra w lidze okręgowej. Wydawało się, że po tym jak odszedł z pierwszej drużyny jeden z talentów 15-letni Artur Grela, to zespół w II lidze będzie dołował. Jednak do klubu przyszli nowi perspektywiczni gracze, którzy załatali dziurę po Arturze. – W Borucinie jest wielkie zainteresowanie tenisem, bo w całym powiecie nie ma żadnych innych klubów poza miejscowościami z sąsiedztwa czyli Bojanowem i Kuźnią Raciborską (grają w lidze okręgowej – przyp. red.). Zawodnicy przyjeżdżają grać do nas, bo widzą, że w Borucinie dobrze się dzieje, klub jest rozwinięty, a pierwsza drużyna jest w czołówce II ligi. Przy granicy w Czechach klubów też jest mało, więc nasi południowi sąsiedzi bardzo chętnie przyjeżdżają do nas, bo wiedzą, że w Borucinie jest centrum tenisa stołowego w powiecie raciborskim, a w Raciborzu nic takiego nie ma – mówi prezes KS Naprzód Borucin Marek Ciemienga.

Naprzód Borucin II jest obecnie liderem na spółkę z Jedynką Pszów. – O awans rezerw do drugiej ligi będzie bardzo trudno, bo aby awansować to trzeba wygrać ligę i rozegrać baraże. Gdyby jednak udało się awansować, bardzo sensowne byłoby przeniesienie jednej drużyny do Raciborza i tym samym rozpropagować tenis stołowy w regionie. Bardzo chętnie zrobilibyśmy taki ruch w porozumieniu z władzami miasta. Jest to na razie tylko pomysł niepoparty żadnymi rozmowami. Na pewno dzięki przenosinom tenis stołowy zyskałby na popularności, mogłoby zacząć grać więcej miejscowych zawodników – tłumaczy Ciemienga i dodaje: Przykładem jest nasz turniej świąteczny, w którym wzięło udział tylko trzech tenisistów z Raciborza – z czego dwóch w wieku przekraczającym 50 lat. Druga liga to już jest poziom, który może przyciągnąć kibica na trybuny, więc uważam, że to ma sens. Turniej świąteczny pokazał, że pozycja Borucina w tenisie to nie przypadek – uważa prezes Naprzodu. Do małej sali sportowej przybyło prawie 30 tenisistów, aby rozegrać ze sobą ostatnie mecze w roku. – Taki turniej jest organizowany, aby podziękować za cały rok starań. Naprzód Borucin to solidna firma, a ja mam zaszczyt być prezesem tego klubu – podsumował M. Ciemienga.

kozz