Wtorek, 18 maja 2021

imieniny: Eryka, Aleksandry, Feliksa

RSS

Jastrzębski Węgiel w finale mistrzostw Polski

08.04.2021 08:17 | 0 komentarzy | dud

W drugim meczu półfinału play off Jastrzębski Węgiel pokonał 3:1 Vervę Warszawa Orlen Paliwa i awansował do finału mistrzostw Polski.

Jastrzębski Węgiel w finale mistrzostw Polski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Początek drugiego meczu półfinałowego należał do gospodarzy, w których szeregach błyszczał Andrzej Wrona. Ilekroć jednak warszawianie odskakiwali na dwa punkty, w następnej akcji JW dochodził przeciwników. Taki stan rzeczy trwał do wyniku 7:6. Wówczas w kolejnej akcji Tomasz Fornal zatrzymał blokiem Jana Króla. Co więcej, w następnej akcji przyjmujący popisał się jeszcze jednym blokiem, tym razem na Igorze Grobelnym. Żeby tego było mało, potem Jurij Gladyr raz jeszcze zastopował na siatce Króla. Po kolejnym błędzie rywali, tym razem w ofensywie, trener Andrea Anastasi wziął przerwę na żądanie. Na tablicy widniał wówczas rezultat 10:7 dla JW. Po pauzie Verva zaczęła odrabiać straty i doprowadziła do wyrównania (11:11). Dobra skuteczność na lewym skrzydle Bartosza Kwolka pozwoliła przeciwnikom ponownie objąć prowadzenie (13:12). JW szybko wyrównał za sprawą Łukasza Wiśniewskiego. Po wejściu na plac gry Michała Superlaka i jego udanym ataku Verva zyskała dwa „oczka” zapasu (16:14). Po czasie wziętym przez szkoleniowca, Jastrzębski Węgiel doszedł przeciwników (17:17). As Jurija Gladyra pozwolił objąć prowadzenie (19:18). Wkrótce jednak Andrea Gardini raz jeszcze musiał uciec się do czasu dla swojej drużyny, bo Verva miała punkt przewagi (22:21). Warszawianie jako pierwsi zyskali piłki setowe (24:23), ale zostały wybronione. Potem rywale mieli jeszcze dwie szanse na skończenie seta, ale i tym razem nieskutecznie. JW również miał swoją okazję na zamknięcie partii, ale też nie zdołał jej wykorzystać. Ostatecznie górą w partii byli gospodarze (29:27).

Druga część meczu rozpoczęła się po myśli Vervy (2:0). Później jednak do głosu doszedł zespół JW. Pomarańczowym udało się odrzucić rywali od siatki, a do tego byli skuteczni na kontrach (7:4, 8:5). Pojedynczy blok Fornala na Kwolku był równoznaczny z rezultatem 9:5 dla JW. Zaraz potem przyjmujący pewnie zwieńczył atak z piłki przechodzącej (10:5). Błąd w ataku autorstwa Superlaka zwiększył przewagę do sześciu „oczek”. Dwie znakomite akcje Fornala, który poradził sobie z potrójnym blokiem oznaczały rezultat 14:9. Wkrótce potem Fornal posłał na stronę Vervy asa serwisowego (15:9). Warszawianie próbowali odpowiedzieć tym samym przy zagrywce Grobelnego (15:12). Przy stanie 15:13 na placu gry pojawił się Yacine Louati, który zastąpił Szymurę. Ale i tym razem JW nie zrobił przejścia. Na nieszczęście gości warszawski zespół wyrównał. Największa w tym zasługa świetnie zagrywającego Grobelnego. Z niekorzystnej sytuacji wyrwał dopiero udany atak Mohameda Al Hachdadiego. Dobrze na boisko wprowadził się też Louati (18:17). Niebawem jednak Piotr Nowakowski zatrzymał blokiem Gladyra i ponownie na prowadzeniu byli warszawianie (19:18). W tym momencie gra JW się rozsypała (22:19). Na placu gry pojawił się Jakub Bucki, który zastąpił Al Hachdadiego. Jego as serwisowy zmniejszył przewagę gospodarzy do jednego punktu, ale Grobelny ponownie wyprowadził ich na prowadzenie. Verva miała trzy setbole w górze, ale JW je wybronił (od 24:21 do 24:24). Później stołeczna drużyna jeszcze dwa razy była na czele (25:24, 26:25), ale i tym razem nieskutecznie. JW przetrwał napór i wygrał drugą partię (29:27).

Początek trzeciego seta to świetna gra blokiem gości. Ścianę złożoną z rąk blokujących dwukrotnie odczuł na sobie Kwolek (7:5). Przyjmujący Vervy został zmieniony i zastąpiony Arturem Szalpukiem. JW kontynuował swoją dobrą grę na siatce. Blok Louatiego na Grobelnym oznaczał wynik 11:8. Na ataku zaś na dobre rozegrał się Bucki (13:10). Autowy atak Superlaka był równoznaczny z rezultatem 14:10 dla JW. W kolejnej akcji Louati zaserwował asa. W pewnym momencie JW prowadził (17:11). Kiedy na tablicy świetlnej pojawił się wynik 20:14, trener Andrea Anastasi raz jeszcze poprosił o czas.  Niczego w grze Vervy to nie zmieniło. JW pewnie zwyciężył w trzeciej partii 25:20.

Czwarta cześć spotkania to początkowo napór ze strony Vervy. Dobrą zmianę w szeregach gospodarzy dał Szalpuk. W pewnym momencie przeciwnicy mieli już cztery punkty w zapasie (9:5). As Buckiego zmniejszył straty do dwóch punktów (9:7). Kolejna w tym meczu skuteczna „kiwka” autorstwa Fornala sprawiła, że JW tracił do Vervy już tylko „oczko”. Później już Verva nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa. Blok Gladyra na Superlaku dał ekipie wyrównanie (12:12). W kolejnej akcji Superlak przestrzelił w aut. Za moment Gladyr po raz drugi „zgasił” blokiem atakującego Vervy. Kiedy Bucki po raz kolejny wybił mocno piłkę po rękach blokujących zespołu z Warszawy JW miał dwa punkty przewagi. Verva nie odpuściła i wyrównała stan seta po 16. As serwisowy Louatiego znów pozwolił objąć dwupunktowe prowadzenie (19:17). Do samego końca trwała zaciekła walka, ale ostatnie słowo należało do JW, a konkretnie do Buckiego, który dał upragniony finał.

Verva Warszawa Orlen Paliwa – Jastrzębski Węgiel 1:3 (29:27, 27:29, 20:25, 24:26)

Verva Warszawa Orlen Paliwa:

Król, Trynidad De Haro, Nowakowski, Wrona, Kwolek, Grobelny, Wojtaszek (libero) oraz Superlak, Kowalczyk, Szalpuk

Jastrzębski Węgiel:

Al Hachdadi, Kampa, Gladyr, Wiśniewski, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Kosok, Louati

Biuro Prasowe Jastrzębskiego Węgla


Kontakt z autorem: g.duda@nowiny.pl