Wtorek, 30 listopada 2021

imieniny: Andrzeja, Justyny, Konstantego

RSS

JKH GKS Jastrzębie z Superpucharem Polski

21.10.2021 14:55 | 0 komentarzy | dud

JKH GKS Jastrzębie zdobył pierwsze trofeum w tym sezonie, a zarazem fantastycznie podsumował miniony mistrzowski sezon. Cenną zdobycz podopieczni Roberta Kalabera zapewnili sobie triumfem 3:1 (1:0, 2:1, 0:0) na obiekcie Re-Plast Unii Oświęcim po golach Eriksa Sevcenki oraz Samuela Mlynarovicia, a także dzięki kapitalnej postawie Patrika Nechvatala.

JKH GKS Jastrzębie z Superpucharem Polski
Fot. jkh.pl
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Choć w pierwszej tercji więcej z gry mieli gospodarze, to mistrzowie Polski zjechali do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Stało się tak za sprawą kapitalnego uderzenia Eriksa Sevcenki, który w 6. minucie podczas jedynej gry w przewadze znalazł dosłownie centymetry luki między Robertem Kowalówką a spojeniem, uderzając z ostrego kąta przy krótkim słupku. W kolejnym kwadransie jastrzębianie łącznie przez sześć minut zmuszeni byli bronić się we czwórkę, ale Unici w żaden sposób nie potrafili tego wykorzystać głównie za sprawą świetnie dysponowanego Patrika Nechvatala.

Drugą tercję zespół JKH powinien był rozpocząć od podwyższenia wyniku, ale Kowalówka genialnie wybronił strzał Romana Raca z kilku metrów. Ta sytuacja zemściła się na gościach w 27. minucie, gdy po indywidualnej akcji z najazdem z prawej strony stan rywalizacji wyrównał Teddy Da Costa. Gol dla Unii wyraźnie zdopingował podopiecznych Roberta Kalabera, bowiem już półtora minuty później wrócili na prowadzenie po efektownej bombie Eriksa Sevcenki, który tym samym po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Co ważne, jastrzębianie na tym nie poprzestali i w 34. minucie poszli za ciosem trafieniem Samuela Mlynarovicia. Dwubramkowe prowadzenie pozwoliło zespołowi na uspokojenie gry i suwerenne dowiezienie korzystnego wyniku do drugiej przerwy.

W trzeciej partii hokeiści JKH bardzo mądrze starali się utrzymywać krążek z dala od bramki Nechvatala, który - jeśli już oświęcimianie dali radę sforsować jastrzębską obronę - spisywał sie nad wyraz pewnie. W 57. minucie Frens Razgals mógł postawić "kropkę nad i", jednak Kowalówka był na posterunku. Na finiszu Tom Coolen poprosił jeszcze o czas i zdjął bramkarza, jednak nie był już w stanie odwrócić losów rywalizacji.

Re-Plast Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 1:3 (0:1, 1:2, 0:0) 

  • 0:1 E. Sevcenko (Mlynarović, Rac) 05:01, 5/4
  • 1:1 Da Costa (Noworyta, Skinnars) 26:31 
  • 1:2 E. Sevcenko (Bashirov, Kalns) 28:09
  • 1:3 Mlynarović (Kasperlik, A. Sevcenko) 33:51

JKH GKS Jastrzębie:

Nechvatal - Kostek, Bahaleisha, Urbanowicz, Pavlovs, Razgals - Górny, Kamienieu, Bashirov, Rac, Kalns - Horzelski, E. Sevcenko, Kasperlik, Mlynarović, A. Sevcenko - Gimiński, Pelaczyk, R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.

źródło: jkh.pl


Kontakt z autorem: g.duda@nowiny.pl