Sobota, 20 kwietnia 2024

imieniny: Agnieszki, Czesława, Amalii

RSS

[FOTORELACJA] Volley Rybnik wygrał derby z Rafako Racibórz

06.12.2014 21:33 | 17 komentarzy | kozz

W raciborskiej Arenie Rafako rozegrano derbowy pojedynek II ligi siatkówki mężczyzn pomiędzy Rafako Racibórz a Volleyem Rybnik.

[FOTORELACJA] Volley Rybnik wygrał derby z Rafako Racibórz
fot. Maciej Kozina / Dla Aleksandra Galińskiego (nr 7) był to sentymentalny powrót do Areny Rafako
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem rybnickiej drużyny 3:1. Już przed meczem wiadomo było, że siatkarze AZS Rafako są w bardzo trudnej sytuacji. Dzień wcześniej rozegrali zaległy mecz w Radlinie (przegrana 0:3), a niespełna 24 godziny później przyszło im się mierzyć z równie wymagającym rywalem z Rybnika. Do tego trener AZS - Radosław Gorski nie mógł skorzystać z kilku kontuzjowanych graczy, co utrudniło zestawienie składu na sobotni mecz.

Pierwszy set należał do podopiecznych trenera Wojciecha Kasperskiego, którego wygrali 25:20. Również druga odsłona zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem przyjezdnych 25:18. W trzecim najbardziej wyrównanym secie gospodarze zwyciężyli 25:23. Czwarta część meczu okazała się ostatnią. Volley wygrał w niej 25:14 i w całym meczu 3:1.

W drużynie z Rybnika zagrało czterech zawodników do niedawna kojarzonych z AZS Rafako Racibórz: Aleksander Galiński, Krystian Lipiec, Mariusz Jajus i Łukasz Taterka.

Na koniec spotkania mikołajka w którą wceliła się Monika Kawalec z AZS Rafako poczęstowała siatkarzy słodyczami.

AZS Rafako Racibórz - TS Volley Rybnik 1:3 (20:25, 18:25, 25:23, 14:25)

Składy:

AZS Rafako: Stellmach, Barciak, Kućma, Błaszczok, Mazurek, Szafirski, Otlik, Psota, Gonsior, Krzanicki, Nowacki.

TS Volley: Łata, Lipiec, Dudek, Konsek, Jajus, Galiński, Borecki, Niestrój, Skolimowski, Noga, Terlecki.

Gorski, AZS Rafako: Przed tym meczem mieliśmy lekką głowę. Presja na nas nie ciążyła, bo my gramy o utrzymanie, a Volley o wyższe cele. To był dla nas bardzo trudny weekend. We wtorek dowiedzieliśmy się, że PZPS nie wyraża zgody na to, żebyśmy grali 17 grudnia zaległy mecz z Radlinem. Przygotowywaliśmy się na Rybnik i musieliśmy zupełnie zmienić mikrocykl treningowy. Jeśli chodzi o piątkowy mecz z Radliniem, to źle podeszliśmy mentalnie do tego spotkania. Zlekceważliśmy przeciwnika i przegraliśmy 3:0. Wiedzieliśmy, że mecz z Radlinem będzie ważny dla nas, aczkolwiek po pierwszej rundzie zdobyliśmy 11 punktów, co jest dobrym wynikiem. Walczymy o szóste miejsce, żeby nie grać w play-outach. Atmosfera w zespole jest dobra, pracujemy, trenujemy i doskonalimy się. W zespole przed meczem nie było myśli o tym, że w Volleyu gra dużo byłych zawodników AZS. Oni teraz reprezentują Rybnik, a nie Racibórz i taka jest kolej rzeczy. Volley obecnie jest lepszym klubem, więc niech się tam rozwijają. Nie lubię wyróżniać zawodników. Nie było takiego, który nie popełnił błędów w tym meczu, ale dobrze w zagrywce zagrał Patryk Otlik, z kolei Grzesiek Barciak w miarę dobrze dzielił piłki i Marcin Gosior w ataku nieźle dał sobie rady mimo, że przeciwnik miał wysoki blok. Brakowało na środku kontuzjowanego Marcina Chmieli, wczoraj urazu nabawił się Mateusz Lucia. Nie miałem alternatywy na środku, bo Dawid Kućma narzeka na kolano, więc nie chciałem go wpuścić, żeby mu krzywdy nie zrobić. Nie było zmiany na środku, a w tym meczu właśnie taka by się przydała.

Kasperski, TS Volley: W trzecim secie było parę prostych błędów i dlatego przegraliśmy. Daliśmy w tej części meczu pograć przeciwnikowi i wykorzystał to w końcówce seta. Koncentracja wróciła na czwartego seta i pokazaliśmy wtedy właściwą swoją grę. To nie był super mecz w naszym wykonaniu, ale najważniejsze są zwycięstwa. Styl owszem też jest ważny, bo przed nami trudniejsi rywale. Momentami dopasowaliśmy się do słabej gry Rafako. Wyróżniłbym Arka Terleckiego, który zawsze gra na swoim wysokim poziomie. Całkiem dobrze w rozegraniu zaprezentował się Olek Galiński. Spora część zawodników Volleya grała wcześniej w klubie z Raciborza, więc to była większa gratka dla kibiców, bo pamiętają tych chłopaków jak grali dla nich, zdobywali punkty, wygrywali mecze i dawali im dużo radości. Nie do końca rozumiem zachowanie kibiców. Było dużo bardzo negatywnych i krzywdzących okrzyków w stronę byłych siatkarzy AZS. Oni sporo lat zostawiali tutaj swój pot, łzy i serce. Nie zasłużyli, żeby teraz ich tak traktować.


fot. Maciej Kozina