Druga przegrana dogrywka GTK Gliwice [ZDJĘCIA]
GTK Gliwice przegrało u siebie z PGE Spójnią Stargard 93:97. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.
Mecz był niezwykle wyrównany i emocjonujący od samego początku. Gospodarze wygrali pierwszą kwartę zaledwie jednym punktem, by drugą część przegrać dwoma. Goście utrzymali minimalną przewagę w trzeciej kwarcie (62:63), co zapowiadało wielkie emocje w decydującej odsłonie.
Początek czwartej kwarty przebiegał po myśli Spójni, która zwiększyła przewagę do sześciu punktów (62:68). Gliwiczanie zaczęli skutecznie gonić rywala i na 6,5 minuty przed końcem po trafieniu Kacpra Radwańskiego objęli prowadzenie 71:70.
Kibice w ostatnich minutach oglądali szalone widowisko, w którym prowadzenie zmieniało się jeszcze kilkakrotnie. Na 50 sekund przed końcem Duke Mondy celnie rzucił za dwa, dzięki czemu GTK objęło prowadzenie 82:81. Co więcej, na 22 sekundy przed zakończeniem spotkania Payton Henson wykonywał dwa rzuty wolne, ale oba zmarnował. Goście zebrali piłkę, ruszyli z akcją i... Kacper Młynarski trafił za trzy.
Ostatnia akcja czwartej kwarty należała do gliwiczan, którzy osiem sekund przed końcem - po lay upie Mondy'ego - doprowadzili do remisu 84:84 i dogrywki. W dodatkowych pięciu minutach emocje były równie duże, chociaż gospodarze po raz pierwszy objęli prowadzenie dopiero na niecałe dwie minuty przed końcem, po dwóch celnych rzutach wolnych Joe Furstingera (91:90).
Zawodnicy GTK nie poszli jednak za ciosem, zaczęli za to popełniać błędy. Tabb niecelnie rzucił za trzy, Furstinger sprokurował rzuty wolne dla gości, a na koniec Mondy stracił piłkę. W efekcie Spójnia prowadziła czterema punktami (91:95) i taką przewagę dowiozła do końca (93:97).
Dla GTK to trzecia porażka w tym sezonie - i druga po dogrywce. W pięciu meczach śląska drużyna uzbierała siedem punktów.
GTK Gliwice - PGE Spójnia Stargard 93:97 d. (23:22, 18:20, 21:21, 22:21, d. 9:13)