Wtorek, 26 października 2021

imieniny: Ewarysta, Łucjana, Dymitriusza

RSS

Beniaminek daje lekcję

28.08.2012 15:22 | 0 komentarzy | KP

W spotkaniu 3 kolejki klasy "B" podokręgu Rybnik Polonia Niewiadom przegrała na swoim boisku z Unią Książenice aż 3:7.

Beniaminek daje lekcję
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Beniaminek rybnickiej klasy "B", Unia Książenice, lepszego początku sezonu nie mógł sobie chyba wymarzyć. Na inaugurację podopieczni trenera Marcina Koczego wywieźli cenny punkt z Szerokiej, następnie pokonali przed własną publicznością silną ekipę wichra Wilchwy, a w minioną sobotę udzielili solidnej lekcji futbolu Polonii Niewiadom, którą rozbili na jej terenie aż 7:3. Wielkie strzelanie rozpoczęło się już w 3. minucie, kiedy to Marcin Nowak precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów umieścił piłkę w samym okienku bramki strzeżonej przez sebastiana Orzechowskiego. Po kwadransie gospodarze przegrywali już 0:2, a tym razem na listę strzelców wpisał się Waldemar Pindur. Mecz pod względem posiadania piłki był dość wyrównany, jednak zespoły różniło jedno: zawodnicy Polonii byli nieporadni w akcjach ofensywnych, zaś przyjezdni z Książenic pokazali zabójczą wręcz skuteczność, szczególnie w końcówce pierwszej odsłony. Najpierw, w 38. minucie na 3:0 podwyższył Artur Gładysz. 180 sekund później na listę strzelców wpisał się Michał Janiszewski, zaś na moment przed gwizdkiem sędziego oznajmiającego przerwę swoją drugą bramkę zdobył Waldemar Pindur. Po pierwszej połowie koncertowo grająca Unia prowadziła 5:0 i praktycznie było już po meczu. Po zmianie stron do zdecydowanych ataków ruszyli gospodarze, walczący o uniknięcie kompromitacji. Brakowało im jednak skuteczności, ponieważ mimo wielu klarownych sytuacji długo nie byli w stanie trafić do siatki. To zmieniło się dopiero w 75. minucie, kiedy po faulu w polu karnym na Szymonie Krentuszu "jedenastkę" na gola zamienił Jakub Pochwyt. Cóż z tego, skoro 2 minuty później było już 1:6. Autorem bramki - Andrzej Hanak. W 84. minucie gospodarze zdobywają drugiego gola, za sprawą Łukasza Sobali. Zawodnikom z Książenic również było mało. Mija zaledwie 60 sekund i futbolówkę do siatki pakuje Grzegorz Wojtala. Wielkie strzelanie w Niewiadomiu zakończyli gospodarze, a konkretnie Sobala, który w 90. minucie zdobył swoją drugą bramkę. Marna to jednak pociecha dla Polonii, która na własnym boisku uległa zdecydowanie lepszej tego dnia ekipie z Książenic aż 3:7.  


Polonia Niewiadom - Unia Książenice 3:7 (0:5)

bramki: Jakub Pochwyt (75' karny), Łukasz Sobala (84', 90') - Marcin Nowak (3'), Waldemar Pindur (15', 45'), Artur Gładysz (38'), Michał Janiszewski (41'), Andrzej Hanak (77'), Grzegorz Wojtala (85').

Składy:
Polonia Niewiadom: Sebastian Orzechowski - Radosław Kaczyński, Paweł Ciskowski, Jacek Kolorz (85'Rafał Szulik), Patryk Kowalczyk, Mateusz Krzyżak, Szymon Krentusz, Marcin Rajwa, Jakub Pochwyt, Robert Gaszka (60' Mirosław Frelich), Łukasz Sobala. Rezerwa: Mateusz Pyszny. Trener: Jan Krzyżak. 

Unia Książenice: Łukasz Kruszkiewicz - Jacek Mazgaj, Mateusz Kuś (56' Łukasz Smyczek), Andrzej Hanak, Mariusz Gorzawski, Miron Michniewski, Artur Gładysz, Michał Janiszewski (65' Łukasz Głombica), Leszek Szejka, Waldemar Pindur, Marcin Nowak (58'Jacek Kaźmierczak (85' Grzegorz Wojtala)). Rezerwa: Andrzej Topa, Daniel Włodarczyk. Trener: Marcin Koczy.

Jan Krzyżak, trener Poloni Niewiadom: "Zargaliśmy bardzo słabą pierwszą połowę. Oddaliśmy ją praktycznie bez walki. Po przerwie była już walka i zaangażowanie. Mieliśmy też trochę pecha, bo nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, w przeciwieństwie do rywala, który swoje okazje wykorzystywał. Podsumowując, przegraliśmy z przeciwnikiem lepszym piłkarsko od nas".

Marcin Koczy, trener Unii Książenice: "Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Myślę, że przeciwnicy nas trochę zlekceważyli, jako że jesteśmy beniaminkiem, który jeszcze niedawno grał w klasie C. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra. W drugiej popełnialismy już ewidentne błędy, które zostały wykorzystane przez gospodarzy. Strzeliliśmy 7 bramek, straciliśmy 3. To pokazuje, że mamy duży potencjał ofensywny, ale musimy unikać błędów z tyłu".