Sobota, 25 maja 2024

imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

RSS

Unia bez Ośliźloka i Woniakowskiego, ale z Kowalczykiem. Opoka klubu wróciła na swoje miejsce

15.03.2023 14:06 | 5 komentarzy | ma.w

Do funkcji kierownika drużyny Unii Racibórz wrócił Stanisław Kowalczyk. W klubie mówią, że to najpoważniejsze wzmocnienie IV-ligowego zespołu przed rundą wiosenną.

Unia bez Ośliźloka i Woniakowskiego, ale z Kowalczykiem. Opoka klubu wróciła na swoje miejsce
Stanisław Kowalczyk był i jest kierownikiem drużyny w Unii Racibórz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Przerwa trwała od 16 czerwca ubiegłego roku, bo wtedy dobiegł końca zakończony naszym awansem sezon w klasie okręgowej – powiedział Stanisław Kowalczyk portalowi Śląskiego Związku Piłki Nożnej. - Z powodów rodzinnych opuściłem zespół, do którego wróciłem 1 marca, żeby pomóc w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy - oznajmił Kowalczyk.

Żona zakazała mu grać

Doświadczony działacz Unii Racibórz ma piłkarską przeszłość w MZKS-ie Niedobczyce, ale kontuzja przerwała piłkarskie zapędy. - Jako piłkarz nie byłem zarejestrowany w żadnym klubie – dodaje Stanisław Kowalczyk. - A po kontuzji łąkotki, która wyeliminowała mnie z biegania po boisku, poznałem żonę, która zakazała mi grać. Nie „wyleczyła mnie” jednak z piłkarskiej pasji i gdy w 1978 roku przeprowadziłem się do Raciborza, zacząłem kibicować Unii. Chodziłem na mecze, a od 1992 roku, czyli już ponad 30 lat z krótkimi przerwami, jestem kierownikiem drużyny - wspominał S. Kowalczyk.

Zaczynał od grup młodzieżowych, a w 1997 roku przejął zespół seniorów, w którym spędził ćwierć wieku. Jego syn Edward był wieloletnim zawodnikiem Unii (wciąż gra w LKS Pawłów).

Chcą się utrzymać

Bez Stanisława Kowalczyka Unia Racibórz w rundzie jesiennej zajęła przedostatnie miejsce w tabeli IV Ligi Grupy II.

- Naszym celem jest utrzymanie w IV lidze – twierdzi Stanisław Kowalczyk. - Zaczynam dopiero działać i próbujemy ściągnąć zawodników, którzy uzupełnią naszą kadrę, z której odeszło ośmiu piłkarzy: Łagosz, Ośliźlok, Sabiashvili, Prykhodko, Vahin, Pietrowicz, Kunat i Woniakowski - informował w slzpn.pl S. Kowalczyk.

Słaby sparing

Na ich miejsce klub planuje ściągnąć dwójkę III-ligowców, jednego IV-ligowca oraz młodzieżowców, którzy na szybko mają uzupełnić skład.

O tym, że zespół jest ciągle w fazie budowy, świadczy wynik przedsezonowego sparingu, przegranego z Ruchem Radzionków 2:7.

- Podejrzewam, że trzy pierwsze wiosenne mecze w naszym wykonaniu będą niewiadomą, bo trudno tak z dnia na dzień zastąpić podstawowych zawodników. Mimo to jestem optymistą i wierzę, że z tym trenerem, czyli Dawidem Plizgą, damy sobie radę. Wprawdzie zupełnie nie znam chłopaków, którzy mają przyjść i zastanawiam się, czy szybko znajdą wspólny język oraz, czy wytrzymają IV-ligowe obciążenia, ale żeby się o tym przekonać trzeba po prostu zacząć grać - podsumował kierownik drużyny.

Pierwszy mecz rundy wiosennej z udziałem Unii - wyjazdowe starcie w Lędzinach - odwołano z powodu złych warunków atmosferycznych. W sobotę 18 marca w Raciborzu, na Zamkowej ma zagrać o 11.00 z rezerwami Podbeskidzia Bielsko-Biała.